Działki, budowlane, siedliskowe, tereny, grunty, inwestycje,budowa, domów, developer, dzialki, nieruchomości, poznań, nieruchomosci, wojciech bagieński Działki, budowlane, siedliskowe, tereny, grunty, inwestycje,budowa, domów, developer, dzialki, nieruchomości, poznań, nieruchomosci, wojciech bagieński


Działki, budowlane, siedliskowe, tereny, grunty, inwestycje,budowa, domów, developer, dzialki, nieruchomości, poznań, nieruchomosci, wojciech bagieński
Forum dyskusyne dla sprzedających i kupujących nieruchomości:

Uwaga: Autora każdego postu, który znajdzie nasze uznanie, nagrodzimy prezentem w postaci markowego wina w granicach 30-60 zł lub - uwaga - bonifikatą w wysokości 700 zł przy zakupie działki. Zaczynamy!


Katarzyna Bagieńska, 13.08.2006

Zasady sprzedaży nieruchomości:
1. Pamiętaj, każda potwora znajdzie swojego amatora, ale trzeba ją co najmniej dobrze opakować.
2. Przygotuj nieruchomości do sprzedaży pod względem prawnym.
3. Nieważne przez kogo sprzedajesz (w tym przez pośrednika), tylko za ile sprzedajesz. Nie pleć więc głupot w rodzaju: "Pośrednik? Nie, dziękuję." Ogranicz się do pilnowania, ile zarobisz na tej sprzedaży ty, albo ile zyskasz kupując. Nie zaglądaj innym do kieszeni.

Zasady kupna nieruchomości:
1. Nie rób z siebie durnia i nie zaczynaj od pytania "Ile za metr kwadratowy?", bo możesz otrzymać odpowiedź "A jajco!". Z tym że działka na księżycu. Jak chcesz kupić tanio u przysłowiowego chłopa, zabierz ze sobą worek na ziemniaki. Nieruchomości pewniej jest kupować u lub poprzez fachowca.
2. Postępuj z kupowaną nieruchomością jak z prostytutką. Płacisz, więc wymagasz dobrej obsługi. Sam nie pracujesz, tylko siedzisz i podziwiasz. Możesz się dziwić i zadawać pytania, a nawet pomacać. Tylko pamiętaj, nie pracuj. Jedynie frajer płaci i pracuje. To już raczej czekaj na trzęsienie ziemi. Jeśli nieruchomość to wytrzyma. Będzie to oznaczać, że towar jest dobry - możesz kupować.
3. Jak ci się kasa nie zgadza, nie szukaj okazji u "Ruskich", bo na tombaku w tym biznesie daleko nie zajedziesz. Pomyśl o kredycie albo o rozsądnym sprzedawcy, który sam ci zaproponuje kredyt kupiecki czy obniży cenę zakupu.



Oleg, 06.09.2006

Zasady sprzedaży nieruchomości gminie:
Jeśli jesteś szczęśliwym właścicielem nieruchomości, a gmina przysłała Ci ofertę kupna nieruchomości bo np. leży liniach rozgraniczenia jezdni albo jest decyzja o lokalizacji celu publicznego to:
1. Nie proponuj sam ceny jeżeli gmina nie zrobiła tego pierwsza to do niej należy pierwszy krok i zwróć się do niej o doprecyzowanie oferty.
2. Po złożeniu pełnej oferty wraz z proponowaną ceną kupna nie odpowiadaj od razu definitywnie, targuj się, zapewne znają wartość nieruchomości, mają operat i proponują cenę poniżej wartości. Oczywiście nie można stawiać warunków zaporowych, bo nikt z urzędasów nie weźmie odpowiedzialności za przepłacenie powyżej wartości z ich operatu.
3. Możesz sam zlecić oszacowanie i przesłać gminie operat stawiając ją w trudnej sytuacji w negocjacjach (jeżeli oferują kiepską cenę).
4. W przypadku prawa u.w. nie przyjmuj do wiadomości, że podstawą zaproponowanej ceny jest wartość prawa określona przy opłacie za użytkowanie wieczyste. Zwykle wartość tego prawa jest zaniżana.
5. Jeżeli masz decyzję o warunkach zabudowy w przypadku braku planu, żądaj aby grunt był wykupiony zgodnie z jego przeznaczeniem, a nie aktualnym sposobem użytkowania.
6. Jeżeli gmina się waha popędzaj pisemkami. Pisz bezpośrednio do "króla wioski" (prezydenta wójta burmistrza), to ich wkurza.
7. Pamiętaj, że to im powinno bardziej zależeć niż Tobie.
8. Możesz zawsze zawnioskować o zamianę na nieruchomość ekwiwalentną, w szczególności jeżeli dopiero starasz się o decyzję o warunkach zabudowy, a gmina nie wydała decyzji o warunkach zabudowy.
9. Proponuj, aby to gmina poniosła koszty notarialne i sądowe - po co masz być stratny.

Wojciech Bagieński, 07.09.2006

Mogę tylko napisać: nic dodać, nic ująć. Szczegóły wyjdą w praniu. Wójtom i burmistrzom wydaje się często, że są nieprzemakalni. Dlatego dobra jest metoda ługu z odrobiną kwasu siarkowego, ale tak, żeby krówkę doić, ale żeby nie zdechła.
Poważna ugoda - a tak powinna się zakończyć taka sprawa - ugodą właśnie - powinna mieć za motyw przewodni powiedzenie "i wilk syty, i owca cała". Nawet gdybyście mieli udawać, że jesteście kozą. Jeśli sobie nie poradzicie, to na pewno warto z tym pójść do specjalisty na zasadzie: zarób na się, bij i weź swoją dolę po wygraniu sprawy.
Butelka wina czy upust jest twój.
Czekamy na decyzję - prosimy o kontakt.




Twó post

nick:
email:
data i godzina:
post:


Przeczytano: 2.10.07r godz. 7:01


BI Wojciech Bagieáski Kancelaria Prawna
Strona główna   |   Fundusz inwestycyjny   |   O Firmie   |   Nasza oferta   |   Zasady   |   Kontakt