![]() |
|
|
Może czas przeciąć trend złej mody szukania terenów na działki na wzgórzach, najlepiej z dostępem do jeziora? Oto kilka uwag przeciwników takich działek na przykładzie Mazur:
Szanowni Państwo, zapraszam więc na moje ciepełko - w lesie, osłonięte od wiatru, na terenie otuliny rezerwatu przyrody. Działki są położone w dużym kompleksie leśnym, a więc dodatkową korzyścią jest mikroklimat i o wiele przyjemniejszy chłód w lecie. W lesie, w rezerwacie i otulinie nikt nie postawi smrodliwego zakładu. Sąsiad nie zawyje motorówką. I złodziej się zastanowi, zanim wejdzie na teren dozorowany. Właściwymi obostrzeniami ekologicznymi i warunkami zabudowy przestrzeżemy Cię przed wybudowaniem pałacu, podczas gdy potrzebujesz sympatycznych 200 m2. I przy rozwodzie mniejszy żal będzie się rozstawać. Zgadnij z czym? Będziesz miał dwa niezależne wjazdy na osiedle, więc jak komornik przyjedzie pierwszym, to drugim będziesz spokojnie mógł się udać na zaplanowany wypoczynek po ciężkiej pracy. Wszystko to po sensownej cenie, nie jak w Mikołajkach, Sopocie czy Monte Cassino. Tylko w Stamie w gminie Sorkwity wśród ciszy przyrody i przyjaznych ludzi. Wszak wszystkie oszołomy zajęły wszelkie możliwe linie brzegowe i wzgórza na Mazurach i stoją w kolejce po wolny stolik w Grand Hotelu w Sopocie. Podczas gdy wy, ubodzy ich krewni musicie się gnieździć w parę osób na skromnej własnej przystani wodnej dostępnej dla mieszkańców osiedla i ich gości, odległej o 800, od osiedla, czystej i przytulnej zarazem. Jeśli się wam moja propozycja nie podoba, to zadzwońcie. Podaruję wam motolotnię, żebyście mogli dolecieć 500 m do kościoła, jak zabraknie wam na benzynę. Wasz sprzedawca marzeń |